16.09.2013

idzie jesień, ubierzże się!

Tytuł posta to slogan z jesiennej kampanii reklamowej C.H. Wola Park sprzed kilku lat. Zawsze gdy poczuję pierwszy chłód to sobie o nim przypominam, i wtedy już wiem, że trzeba przeorganizować szafę, powyciągać cieplejsze rzeczy, oddać beżowy płaszcz do czyszczenia, kupić nowe rękawiczki, bo właśnie nadeszło, to co zawsze nadchodzi. Nieuchronnie. Jesień...
 Jestem normalna, i oczywiście tak jak wszyscy żałuję, że lato się  skończyło,
 a perspektywa kolejnych ciepłych dni jest raczej daleka. Staram się jednak nie marudzić, 
bo to nie jest proces kreatywny, tylko szukać pozytywów każdej sytuacji . 
Jesień jest zdecydowanie moją ulubioną porą roku jeśli chodzi o robienie zakupów, 
oglądanie nowych kolekcji, robienie zdjęć czy szukanie inspiracji. 
To czas kiedy zawsze przypominam sobie, że można zaszaleć z dodatkami, makijażem i kolorami, łapię chęć na przefarbowanie włosów na rudo, więcej czasu poświęcam na wybór ubrania; podczas gdy latem wyznaję zasadę, że ma być przede wszystkim wygodnie i najlepiej czarno-biało:P
W tym roku przeglądanie zdjęć z pokazów i kampanii jest prawdziwą ucztą, jest niesamowicie dużo pięknych kolekcji! Jednak gdybym mogła wybrać tylko dwie spośród tegorocznych propozycji na jesień, które mogłabym dostać, z pewnością byłaby to projekty Dolce & Gabbana oraz nowa linia Marlies Dekkers,
 bo piękne outfity zasługują na równie piękną bieliznę.
W obu tych propozycjach zachwycają mnie detale, kolory oraz świetne kampanie- czuję, że czerwona koronka Dolce & Gabbana będzie mi się śnić po nocach, więc chociaż ją odwiedzę w butiku, 
bo wybieram się niedługo na urlop do Włoch:)









Zdjęcia pochodzą z oficjalnych kampanii Dolce& Gabbana i Marlies Dekkers.

06.09.2013

little black dress

Pozostając w klimacie black& white- dziś tekst o najbardziej kultowej sukience wszech czasów 
 a do tego zdjęcia z Łazienek Królewskich i mała czarna w roli głównej.


Na pytanie z czym kojarzy Ci się  mała czarna, przeważnie odpowiedź będzie jedna:  „Śniadanie u Tiffany’ego”. Jednak moda na tą popularną sukienkę sięga początku XX wieku ,a nawet końca XIX. Doskonałym dowodem na to są liczne portery dam ubranych w czarne, długie, ciężkie suknie ,np. obraz „ Madame X” autorstwa Johna Singera Sargenta czy też „ The Black Dress” Amedeo Modiglianiego.

W 1914 r. wybuchła I Wojna Światowa, trzy lata później wielka epidemia grypy „hiszpanki” opanowała niemal cały świat. Wydarzenia te w dużym stopniu wpłynęły na panujące w modzie trendy. Kobiety na znak żałoby zrezygnowały z kolorowych kreacji, wybierając czarne, smutne stroje.
W 1926 r. nastąpił modowy wstrząs. Na okładce amerykańskiego Vogue pojawiła się Coco Chanel ubrana w czarną bardzo skromną i o prostym kroju suknię. Projekt ten trafił w serca wielu kobiet (Coco zrezygnowała ze sztywnych gorsetów opinających ciało przez to suknia stała się wygodna) nie tylko ze względu na swoje piękno ale i na dostępność materiału. Czarna tkanina była bardzo łatwo dostępna za równo podczas Wielkiego Kryzysu jak i później w czasie II Wojny Światowej.
Po zakończeniu światowego konfliktu zbrojnego, kobiety podzieliły się na dwa obozy. 
Jeden nadal ubóstwiał czarną klasykę ,drugi składający się z pań pragnących zapomnieć 
o niedawno przebytej wojnie preferował bardziej kolorowe stroje.
W 1961r. do kin weszło „Śniadanie u Tiffaniego”. Główna rola przypadła młodej i pięknej Audrey Hepburn . Jej filmowa kreacja Holly Golightly ubrana w czarną, długą suknię pochodzącą 
z domu mody Givenchy zyskała światowy rozgłos.
Kolejne lata to kolejne metamorfozy małej czarnej. W sklepach kobiety mogły dostać wersję maxi , mini i midi, z rękawami czy też bez. Lata 80te to czas kiedy mała czarna zyskała innego wymiaru. W połączeniu z mocnym makijażem , natapirowanymi włosami była znakiem rozpoznawczym rockowego stylu zupełnie innego niż ten , który został wylansowany przez Coco Chanel czy Givenchy. 10 lat później młode dziewczęta zafascynowane grung’em zamiast dodatku 
w postaci eleganckich butów wybrały ciężkie i toporne glany oraz skórzane ramoneski.
Dziś miała czarna nie spełnia do końca roli eleganckiego stroju. Wszystko zależy od tego , 
kto i na jaką okazję ma zamiar ją włożyć. Idealnie nadaje się do pracy jak i na imprezę.  
W sklepach znajdziemy tysiące różnych jej kroi. 
Jednak nadal uważana jest za must have każdej kobiety.

 



Modelka: Monika
Sukienka: Massimo Dutti
Buty: Zara